120 przepisów bezglutenowych

Grudzień 10, 2010 w Uncategorized

120 przepisów bezglutenowych jest początkiem dobrych zmian na rynku gotowania bez glutenu. Szkoda, że wcześniej się nie pojawiła, bo zawiera w sobie wiele cennych nigdzie indziej nie publikowanych informacji. Przepisy opatrzone są pięknymi zdjęciami i czytając ma się wrażenie, że to jest szalenie łatwe w przygotowaniu.

Bo tak jest w istocie, ale człowiek jest z natury leniwy i nie bardzo chce mu się piec chleb i bułeczki skoro najlepsze są, jak podane są świeże.

Produkty, które są używane w książce pochodzą od mojego ulubionego dostawcy Bezgluten. W ofercie sklepu internetowego zaopatruję się od początku przygody z dieta bezglutenową.
Ceny są średnie, nie mogę narzekać. Kiedyś skoczyłam do kilku sklepów stacjonarnych, aby zobaczyć czy w razie czego mogę kupić coś na miejscu, to wybór był słabiutki i ceny o 25% minimum wyższe.

Czytając poradnik kucharski stwierdzam, że gotując w duchu diety bezglutenowej dla całej rodziny, gdzie tylko jedna osoba jest na diecie robię sobie i wszystkim domownikom tylko zdrowotną przysługę, a to dlatego, że gotuję i myślę jak wyeliminować z naszej kuchni jak najwięcej przetworzonej żywności i skupić się tak naprawdę na zdrowej diecie. Dla rozumu i serca naturalnie!

Przyznam, że książka pojawiła się dla mnie w odpowiednim momencie. Kiedy na dniach idą Święta Bożego Narodzenia, a ja potrzebuję zapewnień, że świąteczne dania: uszka, pierogi, makowiec na 100% mi wyjdą. Zwłaszcza, że podawane są proporcje z czym mam największy problem.

Specjalna półka

Listopad 26, 2010 w Uncategorized

Niska półka w sklepie, wcale nie oznacza gorszej ceny czy jakości towaru. bywa że stoi tam towar z najwyższej jakości i najlepszej ceny. Tym razem dzięki córeczce wypatrzyłam w hipermarkecie najlepszy mus pod słońcem.
Stovit  Furcio.
Wszystkie musy są produkowane na bazie świeżych i wyselekcjonowanych owoców jabłka, nie zawierają sztucznych barwników, aromatów i środków konserwujących. Wzbogacone są w witaminę C. Są produktami bezglutenowymi i niskokalorycznymi. Stanowią zdrową alternatywę do wysokokalorycznych przekąsek takich jak batoniki czy ciasteczka.

Musy jabłkowe dostępne są w 7 smakach:

  • Mus z jabłek
  • Mus z jabłek z cynamonem i wanilią
  • Mus z jabłek i marchewek
  • Mus z jabłek i brzoskwiń
  • Mus z jabłek i bananów
  • Mus z jabłek i jagód
  • Mus z jabłek i mango

Dieta Skoczka

Luty 22, 2010 w Uncategorized

Fascynujące widowisko, które jest udziałem skoczków to przerażająca walka o utrzymanie wagi. Młodzi mężczyźni, mający około 175 cm wzrostu, a ważą około 58 kg. Koszmar diety, głodu jaki przechodzą nie jest dla nich najlepszym rozwiązaniem pod względem psychicznym.
Przykładem na to jest krótka emocjonująca kariera niemieckiego skoczka: Svena Hannawalda. Parcie na sukces nie przyniosło mu żadnych korzyści tylko wyniszczenia psychiczne. Myślenie o jedzeniu w każdej chwili swojego życia, kiedy młody organizm potrzebuje jak najwięcej kalorii to naprawdę koszmar rodem z obozu. Sven na szczęście dla siebie zakończył karierę, uratował to co jeszcze można było uratować. Zaczął jeść normalnie, żyć.

Regenerować psychikę, która najbardziej na tym ucierpiała. Liczenie kalorii i pilnowanie wagi przy wyczynowym sporcie dla jednych polegających na lataniu to zużywanie dużo energii.
Martin Schmidt, Adam Małysz to również niewolnicy diety i liczenia kalorii, z tym że po zakończeniu emocji sportowych starają się jeść normalnie, a na dietę przechodzą w trakcie intensywnych przygotowań. Kiedy patrzę na nich jest mi ich żal, że tka się poświęcają dla swoich pasji, a obok mnie żyje Łasuch, który ma 175 cm wzrostu, waży 58 kg i nie jest na żadnej głodówce tylko na diecie bezglutenowej.

Powiem wprost idealny kandydat do skoków marnuje się na kanapie, bo żadna dieta nie jest mu potrzebna, żeby daleko latać. Tylko lata techniki nie do odrobienia.

Ruskie pierogi

Styczeń 18, 2010 w Uncategorized

Pierogi, które postanowiłam zrobić z mąki pierogowej-naleśnikowej-makaronowej wyszły spod moich rąk rewelacyjnie.

Tak twierdzi Łasuch, który pochłaniał z głodem w oczach duże ilości. Farsz do pierogów wykonałam z ugotowanych ziemniaków, sera białego i smażonej cebuli. Ciasto wyrobiłam co jest istotne, aby wyszły elastyczne pierogi. W smaku po ugotowaniu są trochę gumowate, ale jak brak glutenu to czemu mamy się dziwić?

Część cebuli na farsz zostawiłam na posypkę,  aby lepiej smakowały .Całość wykonania i proporcje ustalałam sama na oko. Moż eot nieodpowiedni sposób gotowania, ale tak często wykonuje dania  z pamięci.

Dieta tylko na zdrowie

Styczeń 11, 2010 w Uncategorized

Ostatnio wiele w moim życiu się działo i nie zawsze oprócz spotkań towarzyskich miałam ochotę tylko na sen. Gotowanie zeszło na drugi plan, tak jakby, bo stale Łasuch domagał się jedzenia w ilości odpowiadającej świątecznym 12 dań. A jest czym się pochwalić. Zrobiłam uszka i jestem pod wrażeniem jak fajne mi wyszły. Nie było to takie trudne jak myślałam. Wzięłam ciasto pierogowo-naleśnikowe, jajko, wodę i sól i wygniotłam ciasto. Farsz zmieliłam, aby był jednolita masą i pozostało mi tylko zręcznie ulepić cudowne uszka.

Na początek zrobiłam  z niewielkiej ilości i wyszło mi dokładnie 20, ale 4 musiałam wyrzucić, bo nie za bardzo mi się podobały. Oprócz tego postanowiłam z ciasta drożdżowego zrobić pierogi, które upiekłam w piekarniku. Cudowne do przekąszania  z farszem w skład którego wchodziły kapusta i pieczarki.

Najgorsze, że jedno opakowanie schowałam i zupełnie zapomniałam o nim. Rezultat wyhodowałam pleśń idealną jak na lekcje biologii. Jednak odrobiłam zaległe zadanie, bo kiedy  byłam  w piątej klasie to jak zwykle nie miałam czasu na odrabianie lekcji.

Herbapect – na męczący kaszel

Grudzień 16, 2009 w Uncategorized

Łasuch ostatnio się przeziębił i nie wyleczył i znów infekcja powróciła. Postanowiłam podać mu na suchy kaszel syrop Herbapect, którego sama używam właśnie przy tego typu infekcjach.
Powiedziałam, już wolę abyś miał biegunkę, niż po nocach męczył się z tym kaszlem. Po przetestowaniu leku nie było żadnej reakcji organizmu. Zero objawów. Uspokojona nowym lekiem na kaszel jednocześnie suchy i mokry – jestem wdzięczna producentom, że nie poszli na łatwiznę i nie dodali do składników leku syropu glukozowo-fruktozowego.
Infekcja z kaszelm  mija szybciej i organizm Łasucha dochodzi już po przejściach. Nadal się wygrzewa  wieczorami w domu, ale do pracy chodzi jak każdy pracoholik.

Sobotnie skrzydełka

Grudzień 12, 2009 w Uncategorized

W sobotę idę na łatwiznę, bo z reguły czasu mi brak na przesiadywanie w kuchni. Zwłaszcza, że postanowiłam rano pomóc w szkoleniu podłączyć cały sprzęt i szybko skoczyć do Centrum Handlowego na małe zakupy bez bandy świątecznych zakupowiczów. Rankiem wyciągnęłam skrzydełka, ale czasu na marynatę nie miałam. Dopiero jak wróciłam to umyłam je, włożyłam do foliowej torby razem z przyprawami bezglutenowymi oraz dolałam kilka łyżek oleju słonecznikowego. Włożyłam do lodówki na niecałą godzinę, bo w tym czasie robiłam buraczki własnoręcznie.

Następnie skrzydełka upiekłam w piekarniku, standardowo włączam 180 stopni i pięke góra dół. Podawałam gorące  ziemniakami posypane szczypiorkiem oraz z buraczkami. W cąłości bez glutenu, w całości się napracowałam.

Urozmaicenie żywieniowe

Grudzień 7, 2009 w Uncategorized

Wczoraj dotarłam nareszcie do Makro, ale z tego względu, że był piątek nie mogłam wejść z dzieckiem poniżej 140 cm. Mała została z Łasuchem, a ja szybko pobiegłam z koszykiem na dział mięsny, aby zakupić wędliny i winierki bezglutenowe. Miałam szczęście i zastałam je na półkach. Żywiec Zawsze Dobre z firmy Dobija.  Szybciutko wzięłam takie ilości, abym nie musiała wcześniej niż za tydzień znów jechać i pomaszerowałam do kasy. Trochę postałam, zadzwoniłam i zaraz przyszła kasjerka i oddelegowała mnie do innej kasy, gdzie tę moją małą ilość szybko skasowano.

Jaka kolacja była pyszna! Ugotowałam Łasuchowi kiełbaskę śląską, frankfurterkę i winierkę.Wszystko z ketchupem bezglutenowym czosnkowym oraz z bułeczką Schar i masłem.
Ja też zjadłam i muszę przyznać, że teraz Zawsze Dobre będzie u nas gościło na stołach. Zapach, smak, aromat jest nie do opisania. Jest różnica i to zdecydowana. To ułatwia mi życie kiedy gotuję dla Łasucha. Polecam.

Nigella świątecznie

Grudzień 4, 2009 w Uncategorized

Święta przed nami, rzec bezglutenowcami. Kiedy podejdzie się do tego jak Nigella, czyli wszystko małymi kroczkami przygotuje to nie powinno być z tym żadnego problemu. Ja jednak mam antytalent do lepienia pierogów z ciasta pierogowo-naleśnikowo-makaronowego. Nie robiłam i z przerażeniem patrzę na dzieło, które jeszcze nie dokonałam. Po nocach wręcz mi się śni moja klapa: uszka z farszem kapustno-grzybowym.
Ostatnio na kanale tvn style z zachwytem patrzyłyśmy z córeczką, jak Nigella organizuje w domu świąteczne przyjęcie na stojąco. Z jakim zapałem i wyczuciem przygotowuje potrawy, zwłaszcza żeberka miodowe.
To jedno z moich ulubionych dań, bo jest naprawdę proste i nie wymaga zachodu. Oprócz tego moją córeczkę zainteresowały dekoracje i ciasteczka ze złotymi cukierkami. Można to samemu wykonać  w domu i nie wszystko na święta trzeba kupować. To istotne kiedy w domu są dzieci, aby jak najwięcej czasu z nimi wspólnie spędzać, nie tylko na kanapie przed telewizorem, ale po to, aby coś chętnie  i z radością wykonać.

Zdrowa żywność

Listopad 26, 2009 w Uncategorized

Przed gorączką świątecznych zakupów, warto się zastanowić i powiedzieć sobie STOP. Czego oczekuję o tegorocznych świąt? Dla mnie odpowiedź jest prosta liczy się dla mnie rodzina. To w niej jest siła. Im większa i bardziej zgrana tym lepiej. Warto być w rodzinie, bo z tego są same przywileje. Pracy jest sporo, ale na początku, potem to procentuje.Oglądając hipermarket z lotu ptaka stwierdziłam, że wszystko to chemia, może znajdzie się kilka produktów, o których mogłabym powiedzieć, że należą do kategorii zdrowa żywność, ale tak naprawdę nie mam tej pewności.

Rodzina siądzie przy wigilijnym stole, ale chcemy sami wszystko przygotować. Taki jest cel, im mniej gotowych dań tym lepiej dla nas. Zatem wszystko postaramy się ugotować i upiec samemu. Niestety nie produkowaliśmy tej żywności, więc do końca  nie zminimalizujemy zagrożenia, że coś nam w przyszłości nie zaszkodzi z tego jedzenia.
Starać się warto dla tej atmosfery, klimatu. Nie będziemy jakoś specjalnie szczęśliwi, ale najważniejsze, aby było rodzinie zdrowo i przyjemnie.